Szpiedzy w Warszawie
TVP 1BBC

Anna Czartoryska: nie poznałam siebie

Dla mnie to trochę podróż w czasie, ale połączona ze świadomością, że to fikcja – mówi Anna Czartoryska, grająca Cecylię w serialu „Szpiedzy w Warszawie”.

Anna Czartoryska (fot. TVP) Anna Czartoryska (fot. TVP)

Kim jest kobieta, która gra Pani w „Szpiegach w Warszawie”?

– To rola epizodyczna. Nazywa się Cecylia. W narracji ona jakby wskazuje, przedstawia głównego bohatera i znika. Poza tym ta kobieta jest uosobieniem urody i beztroski lat przedwojennych, beztroski, która zaraz się kończy, bo nadchodzi wojna

Czy tematyka serialu Panią zaintrygowała?

– Tematyka szpiegowska zawsze jest ciekawa. Jednak cała praca ekipy, elektroniki, charakteryzacja nastawione były na stworzenie jak najlepszej iluzji tamtych lat. Jestem pełna podziwu dla ekipy realizacyjnej, bo kiedy zobaczyłam siebie na ekranie, niemal nie poznałam samej siebie.

Czy to było dla Pani ciekawe zagrać w filmie o latach trzydziestych?


– Zawsze marzyłam, żeby zagrać w filmie historycznym. Możliwość zagrania nawet jednej sceny i wypowiedzenia tylko kilku zdań w tak czarownym klimacie była dla mnie bardzo kusząca. Nad tą jedną sceną pracowałam z ekipą kilka dni. To było fantastyczne doświadczenie.

Co było dla Pani największą trudnością przy pracy na planie?

– Przestawienie się na akcent angielski. Władam tym językiem perfekcyjnie, ale przez lata życia w USA przyzwyczaiłam się do tamtejszego akcentu. Angielski akcent jest zupełnie inny i na początku był dla mnie bardzo zabawny.

Dziękujemy za rozmowę. Rozmawiali: Krzysztof Lubczyński i Paweł Pietruszkiewicz